Ostatnia w bieżącym miesiąca sesja rozpoczęła się od nieznacznego spadku WIG20 o 0,2% do 2479,4 pkt. Słabsze nastroje na rynkach zagranicznych przełożyły się na dalszą presję na naszym rynku. Do godzin popołudniowych notowania wahały się w okolicach 2460-70 pkt. Inwestorzy czekali przede wszystkim na dane o dynamice PKB w 2Q’10 w USA. Dane zaanualizowane wykazały wzrost o 2,4%, nieznacznie poniżej prognoz, które mówiły o wzroście o 2,5%. Rynek zareagował pogłębieniem przeceny. W okolicach otwarcia handlu na Wall Street notowania WIG20 zawitały nawet poniżej poziomu 2450 pkt. Bykom pomogły jednak lepsze od oczekiwań dane płynące z indeksów wyprzedzających koniunktury z USA: Chicago PMI oraz Uniwersytetu Michigan. Ostatecznie sesję zakończyliśmy na poziomie 2474,7 pkt, po spadku o 0,4%. Obroty wyniosły 1,3 mld PLN i były większe niż na wczorajszej sesji. Na wartości zyskały akcje sześciu największych spółek a trzech nie zmieniły kursu. Najwięcej zyskały (po +1,0%) PZU oraz TVN. Najmocniej, drugi raz z rządu, na wartości straciły walory największych banków: Pekao (-1,4%) oraz PKO BP (-1,5%). Zniżki odnotowały także pozostałe indeksy: mWIG40 (-0,2%), sWIG80 (-0,5%) oraz WIG (-0,4%). Dzisiejsza sesja na WIG20 była już czwartą z rzędu, na której wyrysowano świeczkę o czarnym korpusie. Cały lipiec okazał się jednak tradycyjnie dobry dla byków (7 na 10 ostatnich lipców przynosiło wzrosty WIG20). WIG20 zyskał 9,0% a WIG 7,8%, co daje najlepsze wyniki od marca. Według historycznego wzorca sierpień też jest zwykle udany dla strony popytowej, jednakże już nie tak bardzo jak lipiec (5 wzrostowych, przy 4 spadkowych miesiącach w ubiegłych latach), zapowiadając słaby zazwyczaj wrzesień (tylko 3 wzrostowe miesiące w ostatnich 9 latach).
Krzysztof Pado |