Dzień zaczęliśmy od mocniejszego odchylenia w dół, zwłaszcza na walorach z szerokiego rynku. Problem polegał tylko na tym, że nie była to klasyczna panika z próbami przejęcia papierów przez silne ręce, a jedynie cofnięcie popytu na niższe poziomy. Zainteresowanie kupnem miało charakter śladowy, a całe dzisiejsze odbicie od dziennych, porannych minimów, zawdzięczamy przede wszystkim analogicznemu ruchowi na globalnym rynku, a więc walutom, surowcom, czy obligacjom. Gdyby nie zewnętrzna pomoc, handel zakończyłby się na naszym rynku jeszcze większym spadkiem, aniżeli ten poranny. Takie zachowanie rynku wskazuje zatem, że dzisiejsze odbicie z dość dużym prawdopodobieństwem ma jedynie korekcyjny charakter i po chwili uspokojenia (może nawet kilku dniach) podaż docelowo ponownie o sobie przypomni, kreując na poszczególnych walorach większe odchylenia. Z dzisiejszych publikacji wyróżnić można jedynie dane o produkcji przemysłowej w USA, która okazała się znacznie lepsza od prognoz, przy okazji wpisując się w fazę odbicia i nieco je wzmacniając. W ramach jutrzejszych danych uczestnicy rynku powinni natomiast zwrócić uwagę na cotygodniowy odczyt ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Szacuje się, że w ubiegłym tygodniu złożono 365 tys. wniosków.
Tomasz Gessner |